Data publikacji: 2015-07-08

Jak przygotować rozsadę warzyw?

Udostępnij na Google+

Koniec lutego i początek marca to dobry okres na powolne przygotowywanie rozsad warzyw do naszych ogródków. Dzięki temu zabiegowi, zapewniamy roślinom start w warunkach, które osiągnęłyby w naturze dopiero w maju. Wtedy z kolei mogłoby już dla niektórych gatunków być za późno, by w pełni dojrzeć przed jesienią. Dlatego jeśli jeszcze nie próbowaliście samodzielnego przygotowania sadzonek, przeczytajcie ten krótki artykuł i przekonajcie się, ile korzyści może Wam to przynieść!


Czy rozsada w domu jest możliwa?


Jest i to jak najbardziej! Nawet mieszkający w blokach ogrodnicy potrafią wygospodarować nieco miejsca na swoje warzywne zaczątki. Przygotowanie rozsady warzyw nie jest wcale takie trudne i wystarczy spróbować, by się o tym dowiedzieć. Na początek musimy zarezerwować dla rozsady słoneczny parapet, najlepiej od południowej strony. Oprócz dostępu do światła, ważne też są właściwa wilgotność i temperatura. Dzięki odpowiedniemu zbilansowaniu tych parametrów, sadzonki wyrosną zdrowe, mocne i odporne na choroby.

Jeśli mamy do dyspozycji rozsadnik, szklarnię lub nawet małe osłony foliowe, to takie sadzonki możemy przygotować również za ich pomocą. Pamiętajmy jednak, że panuje w nich niższa temperatura niż w domu, więc czekamy aż temperatura w ciągu całej doby wzrośnie. Zwykle możemy rozpocząć wysiew pod koniec marca lub w pierwszej połowie kwietnia.
 

Jakie warzywa uprawiamy z rozsady?


Nie wszystkie gatunki warzyw musimy wysiewać do pojemników, są też takie, które skiełkują zarówno w gruncie, jak i na parapecie, i oczywiście te, które koniecznie wymagają “wylęgania” na parapecie.

  • tylko z rozsady wyrośnie: kalafior, kapusta, papryka, pomidor, seler
  • tylko w gruncie wyrośnie: bób, buraki ćwikłowe, fasola, groch, marchew, pietruszka, rzepa, rzodkiewka
  • z rozsady lub z gruntu wyrośnie: cebula, cukinia ,dynia, kabaczek, ogórek, patison, por, sałata

Generalnie, warzywa, które warto uprawiać z rozsady można podzielić na cztery grupy:

  • proste w uprawie, których smakiem chcemy się cieszyć możliwie szybko: jak sałata, cukinia, patison,ogórki
  • warzywa, których okres kiełkowania jest długi: jak karczoch, seler, szpinak nowozelandzki
  • warzywa, które rosną bardzo wolno po wschodach: jak brokuł, kapusta biała i czerwona, kalarepa, kalafior
  • warzywa ciepłolubne, które wymagają wyższych temperatur do wzrostu: arbuz, pomidor, papryka, melon



Jak przygotowujemy rozsadę krok po kroku.


1. Zaopatrujemy się w potrzebne akcesoria, nasiona i podłoże
Nie ma potrzeby rozpisywać się na temat nasion, bo każdy z nas powinien wybrać ulubione, sprawdzone odmiany lub takie, które polecane są przez znajomych praktyków. Jeśli chodzi zaś o przedmioty przydatne przy produkcji rozsady, to ich paleta jest również bardzo szeroka i warto spróbować kilku z nich, żeby znaleźć najbardziej odpowiedni.

Na rynku dostępnych jest wiele pojemników, które ułatwią nam pracę nad sadzonkami. Mogą to być zwykłe kubeczki po jogurtach, jednak łatwo się przewracają, a przeniesienie ich z miejsca na miejsce sprawia trudność przy większej ilości siewek. Rozwiązaniem tego problemu są tzw. doniczkopalety zwane też wielodoniczkami. Mogą to być wykonane z tworzywa sztucznego lub celulozy i torfu pojemniki z przegródkami na kolejne sadzonki. Dzięki temu uzyskane siewki nie splączą się korzonkami i będzie można przesadzić je wraz z ziemią, w której rosną. Unikniemy w ten sposób ryzyka uszkodzenia warstwy korzeniowej. Zaletą doniczek z tworzywa sztucznego jest możliwość ich wielokrotnego wykorzystania. Pamiętajmy jednak, że używane wcześniej pojemniki należy dokładnie umyć, żeby uniknąć przenoszenia się chorób grzybowych.

Wybór produktów jest duży: wielodoniczki, doniczki torfowe, krążki, szklarenki...
Doniczki torfowe działają jeszcze inaczej - wsadza się je do gruntu wraz z sadzonką, a pod wpływem wilgoci stopniowo rozpuszczają się i mieszają z glebą, dodatkowo ją nawożąc. Korzenie roślinki z kolei swobodnie przerastają przez jej ścianki. Jest to wiec rozwiązanie szybkie i wygodne, należy jednak pamiętać o solidnym podlewaniu takich sadzonek - inaczej doniczki będą miały problemy z rozłożeniem się.
Innym rodzajem pojemników są mini-szklarenki, w których, dzięki specjalnym wgłębieniom, można umieścić krążki torfowe. Nasiona, a następnie kiełki otrzymują odpowiednią ilość słońca, ciepła i wilgoci, dzięki przepuszczającemu powietrze nakryciu, a całkowicie biodegradowalne krążki stanowią świetne podłoże dla naszych warzyw. Podobnie jak w przypadku wielodoniczek umożliwiają one sprawne wsadzenie siewki do gruntu wraz z ziemią i nieuszkodzoną bryłą korzeniową.

Ostatnią, ale bardzo ważną kwestią jest podłoże, które umożliwi młodym roślinkom zdrowy start. Kiełkujące warzywa polubią lekką, pulchną ziemię z domieszką piasku lub torfu. Przykładowe proporcje mogą wyglądać w ten sposób: 2 części ziemi kompostowej, 2 części piasku o grubych ziarnach, 2 części gliny oraz 1 część torfu. Równie dobra mieszanką będzie ziemia z warzywnika, przekompostowana z obornikiem. Jeśli wolimy skorzystać z gotowych rozwiązań, to w sprzedaży dostępne są też gotowe podłoża do przygotowania rozsad. Ziemię umieszczamy w pojemnikach i lekko dociskamy.

2. Wybieramy właściwe dla rozsady miejsce
Jak już było wspomniane, wybierając miejsce właściwe dla naszej rozsady kierujemy się przede wszystkim dostępem światła. Przeważnie są to więc rozmaite parapety, przeszklone werandy i tarasy, widne piwnice. Jeśli wybierzemy bowiem mało słoneczne miejsce, roślinki ruszą w górę, w poszukiwaniu światła, a przez to staną się wiotkie i słabe. Poza tym powinno być to jednak miejsce w miarę ciepłe, ale nie przesadnie - dlatego wybierajmy więc parapet bez założonego pod nim kaloryfera, albo zadbajmy żeby grzejnik był możliwie skręcony. Rośliny, jak każdy żywy organizm, potrzebują też stałego dopływu tlenu, ale nie lubią miejsc z przeciągami.

3. Regularnie podlewamy
Z pozoru zajęcie błahe, ale właściciel chociaż jednej rośliny doniczkowej wie, jak wiele znaczy dla rośliny właściwe podlewanie. Szczególnie w początkowej fazie, zaraz po wysianiu nasion, należy uważać aby przypadkiem nie wypłukać ich z podłoża za sprawą dużej ilości wody. Przesadne podlewanie doprowadzi też do gnicia nasion i kiełków, a pierwsze listki są szczególnie wrażliwe na słoneczne oparzenia w przypadku oblania liścia. Podlewamy więc rośliny, gdy wierzchnia warstwa podłoża jest już lekko wysuszona, używając do tego celu wody o temperaturze pokojowej (nigdy zimnej!). Jeśli nasiona umieściliśmy w pojemniku bez pokrywki, warto okryć go zwykłą folią spożywczą z kilkoma dziurkami, aby wilgoć nie uciekała zbyt szybko.

4. Pikujemy
Czym jest pikowanie? To po prostu przesadzanie młodych roślinek, jednak ważny jest w tym przypadku cel tego zabiegu. Pikuje się siewki pomidora, kapusty, sałaty itp., kiedy osiągają fazę 1-2 par liści. Uszkodzone podczas przesadzania korzenie zostają pobudzone do szybszego wzrostu, dzięki czemu roślina staje się mocniejsza i intensywnej rośnie. Po takim zabiegu rośliny najlepiej oddalić na kilka dni od parapetu i obficie podlać. Nie pikujemy jednak warzyw takich jak ogórek, dynia czy fasola, ponieważ nie znoszą tego zabiegu dobrze.

5. Hartujemy sadzonki
Żeby zrozumieć istotę hartowania sadzonek, musimy na chwilę wczuć się w ich zieloną skórę. Przez kilka tygodni przebywały w wygodnym, lekkim podłożu, na ciepłym i słonecznym parapecie, osłonięte od wiatru i wszelkich pogodowych niedogodności. Dlatego, żeby nie doznały szoku po przesadzeniu na stałe miejsce w gruncie naszego ogrodu, przeprowadza się to, co nazywamy hartowaniem, a oznacza po prostu oswojenie roślin z warunkami panującymi na zewnątrz. Palety lub doniczki z sadzonkami przenosi się do chłodniejszych pomieszczeń, zewnętrznych szklarni lub wystawia na dzień przed dom. W ostatniej fazie pozostawia się je tam również na całe noce. Zabieg przeprowadzamy na około 2 tygodnie przed terminem wysadzenia do gruntu. Dzięki temu więcej siewek ocaleje po przesadzeniu i będą w lepszej kondycji.

6. I wreszcie… wysadzamy do gruntu
Jak pewnie dobrze wiecie, najbardziej sprzyjające warunki do wysadzenia naszych roślin pogoda zapewni nam po 15. maja. Przeważnie nie musimy się już wtedy obawiać nocnych przymrozków. Podczas “przeprowadzki” siewek na działkę warto kierować się zalecanymi przez dystrybutora nasion odległościami, jakich wymagają nasze warzywa. Podobnie, wyposażyć musimy się w podpory dla roślin wysokich i wiotkich - najlepiej umieścić je w ziemi już teraz, ponieważ późniejsze wbijanie palików praktycznie zawsze wiąże się z naruszeniem bryły korzeniowej. Po wsadzeniu dbamy, aby ziemia otaczająca rośliny była właściwie wilgotna.
 

 

Dlaczego warto poświęcić czas na przygotowania rozsady?

1. Możemy cieszyć się gotowymi do jedzenia warzywami znacznie wcześniej, niż gdybyśmy wysiali je wprost do gruntu.

2. Własna rozsada jest przy tym tańsza niż kupowanie sadzonek z zewnątrz, mamy większy wybór odmian i wiemy, w jakich warunkach przebywały sadzonki.

3. Dzięki rozsadzie możemy uzyskać odmiany, które pochodzą z cieplejszych klimatów i nie miałyby właściwych warunków do wzrostu w naszym gruncie.

4. Siewki kiełkujące na parapecie lub widnej piwnicy dają ogrodnikom po prostu energetyczny zastrzyk - są zapowiedzią wiosny i obfitych zbiorów. :)

 

 

 

Zaopatrz się w doniczkopalety

Czy ten artykuł był przydatny ?
Artykuł był pomocny 15 Artykuł nie był pomocny 0