Data publikacji: 2016-02-16

Jak i kiedy siać pomidory?

Udostępnij na Google+

Choć doświadczeni ogrodnicy na pewno mają już wyrobione swoje przyzwyczajenia i tradycje, jeśli chodzi o siew pomidora, to początkujący miłośnicy ogrodnictwa z pewnością mogą mieć liczne pytania o początkową fazę uprawy tych smacznych warzyw. W końcu to dobrej jakości sadzonka decyduje o powodzeniu uprawy!


Kiedy siać pomidory?


Decyzja związana z terminem rozpoczęcia przygotowywania rozsady pomidora powinna zależeć przede wszystkim od warunków, jakie jesteśmy w stanie sadzonkom zapewnić. Czy posiadamy inspekt, tunel foliowy lub szklarnię, do których możemy przenieść sadzonki jeszcze przed 15. maja? Jeśli tak, to z tworzenie sadzonek możemy rozpocząć znacznie szybciej, już ok. 20. lutego do połowy marca. O uprawie pomidorów pod folią możecie przeczytać też w artykule “Uprawa pomidorów pod folią”.

Generalnie przyjmuje się, że na produkcję rozsady pomidora potrzebujemy ok. 5-8 tygodni, czyli 2 miesiące. W ten sposób łatwo wyliczyć, że jeśli mamy przenieść pomidory do gruntu po Zimnej Zośce (15. maja), to rozsadę najlepiej zacząć wysiewać ok. 15. marca.

Sadzonki pomidora najlepiej jest przenosić na stałe miejsce, gdy osiągną 15-30 cm wysokości, bowiem jeśli będą zbyt wyrośnięte, gorzej przejdą proces adaptacji do nowych warunków. Zdarza się też często, że sadzonki przygotowane za wcześnie (np. w styczniu), za bardzo się wyciągają, mają wiotkie i słabe pędy, a w efekcie później i słabiej owocują.


Jak siać pomidory?


W zasadzie są dwie drogi produkcji sadzonek. Jedna z nich, to wysiew nasion pomidora do większych, zbiorczych pojemników, a następnie ich flancowanie do pojedynczych doniczek. Drugą metodą, o ile dysponujemy odpowiednią ilością miejsca i doniczek produkcyjnych (lub wielodoniczek) jest wsiewanie pojedynczych roślin do osobnych komórek pojemnika. Ważne, żeby taki pojemnik był czysty i wolny od chorób poprzednich lokatorów.

Pojemniki wypełniamy dobrze rozbitym, gotowym podłożem do warzyw lub ziemią wymieszaną z torfem, tak by zwiększyć jej przepuszczalność. Dostępne są także specjalne podłoża do wysiewu nasion. Ważne, żeby na tym etapie NIE dodawać do ziemi nawozu - tylko zaszkodzimy naszym młodym roślinom. Podłoże intensywnie nawadniamy - jeszcze przed umieszczeniem w nim nasion - dzięki temu nie wypłuczemy ich z powrotem na powierzchnię.

Na środku wyrównanego dłonią podłoża wykonujemy palcem ok. 0,5 cm wgłębienie, w którym umieścimy nasionko pomidora. Wkładamy do otworów pojedyncze nasiona, zasypujemy ziemią i delikatnie przyklepujemy. Alternatywnie można wkładać do jednego pojemnika nawet 2-3 nasionka, wtedy będziemy pewni, że któreś z nich skiełkuje. Ważne, by w przypadku startu wszystkich nasion, usunąć nadprogramowe rośliny, inaczej będą ze sobą rywalizować.

Kiedy nasze rośliny skiełkują i pokażą kilka liści (3-4 liście, wysokość rośliny ok. 10 cm), przepikujemy je do większych pojemników.



Przydatne znaczniki 


Każdą doniczkopaletę a następnie pojedyncze doniczki po pikowaniu warto oznaczyć we w miarę trwały sposób, np. poprzez plastikowe znaczniki, na których wodoodpornym markerem naniesiemy nazwy odmian. Małe znaczniki w formie pasków możemy uzyskać np. z pociętego kubka do dużej śmietanie - na wewnętrznej, białej stronie oznaczymy gatunek naszych pomidorów. Po wsadzeniu sadzonek w grunt możemy skorzystać już z większych tabliczek rabatowych, na kilkunastocentymetrowej stopie.

Etykiety przydadzą nam się na każdym etapie rozwoju rośliny, zwłaszcza, gdy uprawiamy kilka odmian pomidora. Będziemy dzięki nim pamiętać, czy pomidor wymaga podparcia, prowadzenia na sznurku czy też będzie spokojnie rósł samodzielnie. Jest to pewniejsze rozwiązanie niż wsadzanie w ziemię opakowań po nasionkach, które pod wpływem wilgoci (deszczu) rozmiękną.


Światło i ciepło


Dla kiełkujących roślin i tych we wczesnej fazie wzrostu, niezbędne jest zapewnienie optymalnych warunków. Wielodoniczki z nasionami pomidorów ustawiamy w ciepłym, przekraczającym 20 stopni Celsjusza miejscu, najlepiej na parapecie z dużym dostępem do światła. Uważajmy, by w chłodniejsze dni nie narazić pomidorów na przeciągi, np. uchylając ponad nimi okno. W późniejszym okresie, gdy nasiona już wykiełkują, a nasze roślinki osiągną kilka centymetrów, zapotrzebowanie na wyższą temperaturę spada i możemy ja utrzymywać na poziomie ok. 18 stopni, co zapobiegnie wyciągnięciu się roślin.

Kolejna sprawa to właściwa wilgotność. Jeśli wielodoniczki mamy ustawione na tacy lub w kuwecie, to możemy dolewać wody właśnie do niej, tak by nie zalać kiełkującej rośliny.

Dla ułatwienia sobie zadania, wiele osób stosuje też przezroczyste okrycia na doniczki, np. z folii rozpiętej na długich wykałaczkach, wbitych w ziemię z dala od nasionek. Jeśli posiadamy miniszklarenkę, to w zestawie znajduje się też gotowe nakrycie z plastiku. W przypadku uprawy pomidorów pod taką osłoną ważne jest jednak zapewnienie im odpowiedniej wentylacji - co jakiś czas odkrywamy więc roślinki, tak by skraplająca się para wodna nie opadała z powrotem na młode listki.

O dalszych etapach uprawy pomidorów, jak pikowanie i sadzenie do gruntu, jeszcze na pewno napiszemy, a póki co - udanej uprawy!
 

Szukasz tunelu do uprawy pomidorów?
zdjęcie: kaboompics / pixabay.com

Czy ten artykuł był przydatny ?
Artykuł był pomocny 70 Artykuł nie był pomocny 0